Będąc w Hiszpanii poza zwiedzeniem stadionu Camp Nou musisz jeszcze wstąpić do Tapas Bar i spróbować popularnych hiszpańskich przekąsek znanych jako Tapas. Potem ze spokojnym sumieniem możesz wrócić do domu. Hehe oczywiście żartuję, bo będąc w Hiszpanii to musisz zobaczyć tyle ile się da, a na sen nie warto tracić dużo czasu.
Ja to jestem pokręcona na punkcie tapas i byłam już zanim jeszcze je spróbowałam (koleżanki świadkiem) w sumie nie wiem dlaczego, ale za każdym razem cieszyłam się jak kelner podsunął mi pod nos talerzyk z tapas:)
Najpopularniejszym tapasem w Barcelonie są oliwki i chlebek kataloński, czyli grzanka z sosem pomidorowym i dodatkiem oliwy z oliwek, soli i ewentualnie czosnku. Inne tapas to małe bułeczki z różnymi dodatkami, np. z sardynkami, anchois, ciastka francuskie z kiełbasą chorizo, sałatki lub moje ulubione słodkie ziemniaczki. Możliwości jest naprawdę dużo.
W niektórych barach tapas jest darmowym dodatkiem do piwa w innych trzeba niestety płacić.
Co tam będę Wam dużo opowiadać, lepiej sami zobaczcie:)
Moje pierwsze w życiu tapas
Kuleczki ziemniaczane z krewetkami
Słodkie pieczone ziemniaczki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz