Zakwasy po nartach i snowboardzie zdążyły odpuścić, na nowo weszłam w rytm codziennej pracy, a o poście z zimowych ferii do dnia dzisiejszego śladu nie było. Może po prostu było tak intensywnie, że po urlopie musiałam swoje wypocząć? Tak czy inaczej, ten post jest dobrym przykładem tego, że muszę bardziej przyłożyć się do walki z prokrastynacją (odkładania spraw na później).
Po 2 latach przerwy od nart zdecydowaliśmy JEDZIEMY DO CZECH. Padło na Rokytnice nad Jizerou.
Dlaczego narty/snowboard w Rokytnice nad Jizerou?


